Co zrobić, by nie myśleć o rozstaniu_

Co zrobić, by nie myśleć o rozstaniu?

Zerwałeś? Świetnie. To teraz ruszaj na panienki albo opłakuj zalewając się litrami alkoholu. Oczywiście, teraz mocno uogólniam. Dużo osób pewnie się głowi jak nie myśleć o rozstaniu? Aczkolwiek, z tego co zauważyłem to faceci dzielą się na dwa typy.

  1. Kamień w wodę. Pierwszy gatunek to człowiek, który po zerwaniu zaszywa się w domu. Nagle urywa się z nim kontakt, a najczęściej słyszana odpowiedź przy telefonicznej próbie wyciągnięcia go na miasto brzmi „Nie mogę. Zarobiony jestem. Ostatnio mam dużo pracy. Korpo, korpo”. W tłumaczeniu – „Siedzę w domu i płaczę. Oglądam seriale, głoduję i piję. Jednocześnie, dalej koresponduję z moją byłą w celu przekonania jej do powrotu”. Czasami nawet udaje im się namówić swoje niewiasty do powrotu. Częściej jednak, dzięki upojeniu alkoholowemu, pogrążają się jeszcze bardziej w jej oczach. Cały fakt w kręgu osobnika o rozstaniu wychodzi dopiero po jakimś czasie gdy chłopak odzyska swoją upragnioną lub definitywnie pogodzi się z jej stratą.
  2. Projekt X. Drugi typ człowieka to taki, który robi wszystko, by nie myśleć o swojej byłej. Już pierwszej nocy decyduje się, by uderzyć na miasto. Spotyka się z kumplem i zapija swoje smutki. Ewentualnie idzie na imprezę, a następnie zaczepia spotkane dziewczyny. Oczywiście, pierwszej nocy nie ma większej szansy na wielkie podboje, bo kiedy tylko nie otworzy ust to wypowiada coś w stylu „Zostawiłem szmatę”. Ten typ człowieka ma dużo większe szanse ewoluować w stronę nowego, świeżego i rozchwytywanego mięsa na markecie. Taki człowiek wie, że płacz nic nie przyniesie i lepiej zabić myślenie konkretnymi rozrywkami

Moja, skromna opinia

Jaką opcję ja preferuję?

Na początek zachęcam do lektury artykułu gdzie pisałem o tym jak zapomnieć o rozstaniu:

Jak zapomnieć o rozstaniu?

 

Gdy piszę obecny tekst, mija piąty miesiąc od zakończenia mojego, kilkuletniego związku. Po zerwaniu wskoczyłem na najszybszy pas ruchu autostrady zwanej „Projekt X”. Uznałem, że nie ma sensu płakać, więc pierwsze dni minęły mi na imprezowaniu i spotykaniu się z dawno nie widzianymi znajomymi. Odbudowałem relacje, które mocno podupadły przez ostatnie lata. Przez te prawie pół roku, moje życie pędziło na zawrotnej prędkości, więc nie miałem czasu, by myśleć o byłej. Jednocześnie, duża ilość pracy, mrozy zniechęcające do umawiania się na randki i zbliżająca się operacja spowodowały, że od kilku tygodni lekko przystopowałem. Ostatnio więcej siedzę w domu, więc jest czas na myślenie. Nawet do tego stopnia, że dwie noce z rzędu śniła mi się Ewka. Na szczęście, jestem już dawno na etapie, w którym pogodziłem się z obecną sytuacją i jednocześnie wiem, że rozstanie było doskonałą decyzją, więc takie sny nie są w stanie zadziałać wyniszczająco na moją psychikę. W rzeczywistości gdyby nie to, że za 5 dni mam operację to bym odpowiednio ustawił sobie grafik, by mieć zajęcie na każdy wieczór. Ze względu na to, iż muszę się oszczędzać to spróbuję wykorzystać moje chwilowe domatorstwo i przedstawię Wam moje propozycję na to jak zabić czas po rozstaniu.

Jak nie myśleć o rozstaniu?

  1. Imprezy. Pierwsza, jednak nie najlepsza propozycja. Imprezowanie i picie jest jedną z pierwszych opcji jaka się pojawia w głowie osoby po rozstaniu. Głównie z tego względu, że pozwala się szybko rozluźnić. Trzeba jednak uważać, by takie podejście nie zamieniło się w długi, alkoholowy cug. Ja w swoim życiu miałem moment gdy piłem codziennie przez prawie trzy tygodnie. Na szczęście w pewnym momencie przyszło oprzytomnienie i zaprzestałem tego procederu. Z Tobą może być jednak inaczej, więc nie polecam.
  2. Randki. Najlepiej w dużej ilości. Idealnym rozwiązaniem jest jedna randka na wieczór. Nawet jeżeli jesteś w beznadziejnej kondycji psychicznej to randkowanie sprawi, że się rozluźnisz. Skupisz na kimś innym, a dodatkowo przypomnisz sobie i potrenujesz randkowe schematy. Nawet gdy wieczór wypadnie słabo to z każdego spotkania wyniesiesz nowe doświadczenie. Należy tylko uważać na głupie myśli, by po nieudanej randce możesz nabrać ochoty odezwać się do byłej. Pamiętaj, że każdemu zdarzają się beznadziejne interakcje z kobietami i nie należy się tym dołować. Jeżeli uważasz się za wartościowego gościa to szybko zdasz sobie sprawę, że koszmarny wieczór nie jest Twoją winą.
  3. Poznawanie nowych ludzi. Jeżeli chcemy chodzić na randki to musimy poznawać innych ludzi. Oczywiście, możemy zapraszać dziewczyny, które ignorowaliśmy w czasie naszej długotrwałej monogamii, jednak wątpię, by było ich wiele. Chodźmy na imprezy, poznawajmy kobiety na ulicy. Jeżeli nie masz śmiałości to przejdź do punktu czwartego lub wypróbuj randki internetowe.
  4. Trening podrywania. W przypadku gdy chcesz poznać nowe kobiety, a brakuje Ci śmiałości w podrywie to najzwyczajniej zacznij to ćwiczyć. W TYM miejscu masz opisaną moją przemianę jaką przeszedłem kilka lat temu i jak nauczyłem się podchodzić do przypadkowych kobiet i nawiązywać nowe relacje. Polecam Ci też zapoznanie się z szeroką bazą książek poświęconym tej tematyce. Najczęściej spotykani autorzy to Roosh V, Neil Strauss czy rodzimy Krzysztof Król. Aczkolwiek, na ostatniego radzę uważać. W jego książkach opisanych jest dużo, dziwnych porad, które pasują bardziej do gimnazjalistów niż prawdziwego życia.
  5. Nawiązywanie nowych znajomości. Poza randkami, dobrze jest też wychodzić na mniej zobowiązujące spotkania. Warto poszerzać horyzonty. Obecnie jest wiele możliwości, by poznać nowych ludzi. Wszelkiego rodzaju kursy (np. tańca lub malarstwa), konferencje czy nawet internet. W internecie polecam Gumtree gdzie ludzie często organizują w grupy, by wspólnie spędzać czas. Aczkolwiek, tu też podchodź ostrożnie, bo na tym portalu aż roi się od świrów i niedojrzałych emocjonalnie osób.
  6. Jestem na TAK! Oglądałeś film z Jimem Careyem „Jestem na Tak”? Jeżeli nie to obejrzyj. Raczej masz małe szanse, by Twoje życie zmieniło się niczym głównemu bohaterowi, jednak jest spora nadzieja, że napotkasz sporo, interesujących sytuacji. Aha, obejrzyj film do końca 😉
  7. Realizowanie zapomnianych postanowień. Pewnie masz sporo zagadnień, na które miałeś chęć, jednak z różnych powodów je odłożyłeś. Nie chciało Ci się, nie miałeś motywacji lub Twoja była partnerka była przeciwna. Skok na bungee lub ze spadochronem, zrobienie tatuażu lub zapisanie się na siłownię. Teraz przyszedł ten czas.
  8. Sport. Mimo dopiero ósmego miejsca na naszej liście, jest to moim zdaniem najważniejsza z opcji. Nie tworzymy tu listy przebojów, więc cyfra nie ma znaczenia. Jeżeli uprawiasz sport to wiesz o czym mówię. Polecam jednak spróbowanie nowych zajęć. Słyszałeś o ketlach, jednak nigdy nie miałeś okazji spróbować? To wreszcie spróbuj! Pomyśl też o wybraniu się na zajęcia, na których dominują Panie. Niektóre oferują dawkę wysiłku, której nigdy nie poznasz samodzielnie chodząc na siłownię. Dodatkowo, masz okazję poznać nowe koleżanki.
    W przypadku gdy jesteś grubaskiem to tym bardziej zachęcam Cię do zmiany tego stanu. Zapisz się na siłownię, wybierz na basen, zacznij biegać lub ćwiczyć w domu. Nie dość, że masz szansę poczuć ogromną przyjemność płynącą z wysiłku fizycznego to jednocześnie zaczniesz poprawiać swoją sylwetkę. A chyba każdy zdaje sobie sprawę, że ma to dosyć ważne znaczenie przy kontaktach z płcią piękną.

 

Na chwilę obecną to wszystkie pomysły jakie przyszły mi do głowy na temat tego jak nie myśleć o rozstaniu. Ten wpis zostawię otwarty na wypadek rozjaśnienia umysłu i pojawienia się nowych opcji. Jeżeli macie jakieś ciekawe propozycje na to jak zapomnieć o związku i byłej to dajcie znać w komentarzach. Ciekawe propozycje dodam do naszej listy.

 

Na zdjęciu poniżej Shani Hollywood z koleżanką 😉 Zdjęcie opublikowane za jej zgodą. Znajdziecie ją tu:

https://www.instagram.com/playmateshani/

13714105_272339976472648_1670770504_n

Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer

 
zarządzanie nieruchomościami warszawa

Dodaj komentarz