Kilka tygodni temu, w tym tekście:

http://piaskownicameksa.pl/jak-zwiekszyc-swoje-zarobki/

pisałem o tym, że moim celem na kolejne miesiące jest zwiększenie zarobków. Staram się podejść do tematu na różne sposoby, jednocześnie dywersyfikując moje źródła utrzymania. Jednym sposobem, który postanowiłem dołączyć jest… gra na giełdzie. Temat mi nie obcy, ponieważ już kilka lat temu inwestowałem w ten sposób swoje pieniądze.

1-1251904949ycvA

Z jakim skutkiem? Cóż… Mówi się, że inwestorzy giełdowi dzielą się na tych, którzy przeżyli bessę i na tych, którzy ją zaliczą. Ja akurat  miałem (nie)szczęście zaliczyć słynne spadki w roku 2008. Przed tym okresem szło bardzo dobrze, ale komu wtedy nie wychodziło na giełdzie? Trzeba było mieć naprawdę pecha, by przegrać. Ja byłem na tyle pewny siebie, że praktycznie nie stosowałem Stop Lossów. Jedyne co robiłem to kupowałem i czekałem na zyski. Jak to mogło się skończyć domyśli się każdy gracz giełdowy. Miałem szczęście, jednak do czasu. W pewnym momencie przyszedł kryzys, a ja licząc na ciągłe odbicie, dalej traciłem swoje pieniądze. Oczywiście, brak wcześniejszej strategii wyjścia powodował, że długo zwlekałem ze sprzedażą akcji, a ostateczna strata na długo wyleczyła mnie z GPW.

Od jakiegoś czasu, powoli i systematycznie przygotowuję się do powrotu. Już nie raz myślałem, by znów zacząć inwestować na GPW, jednocześnie zdając sobie sprawę, że tym razem posiadając wcześniejsze doświadczenia, uniknąłbym dawnych błędów. Mimo wszystko, brakowało mi motywacji. Na początku roku podjąłem jednak decyzję, że wracam i trzeba zacząć się przygotowywać niczym Rocky Balboa do starcia z Apollo Creedem. Na początek zacząłem czytać i śledzić. Przeglądałem poszczególne spółki i zacząłem sobie spisywać swoje przemyślenia na ich temat. Przykładowo tak wygląda zapis z jednego dnia w styczniu:

Wig20:

Wg mnie to dobrze wygląda i nawet teraz myślę, że można wchodzić w GPW i zagrać co najmniej na krótko.

GPW po ostatnich latach stagnacji powinna działać w oderwaniu od tego co się dzieje na świecie i zmiany na rynkach powinny mieć raczej minimalny na nas wpływ.

JSW znowu spada.

GTC dziś spada. Tu wykres wygląda zachęcająco, by dziś kupić i jutro sprzedać na wzrostach.

BZ WBK rośnie dziś o 4%. Wykres wygląda bardzo ładnie. Po korekcie można rozważyć kupno.

 

Tego typu notatnik jest czymś czego nie prowadziłem kilka lat temu, a pomysł wyszedł z raportowania Day Game. Tam to się sprawdziło, więc pomysł z zapisywaniem swoich czynów przenoszę też do innych aspektów życia. Aby się nie przeciążyć, staram się do swojego dziennika dorzucić maksymalnie jedna spółkę dziennie. W ramach treningu doszło czytanie na temat giełdy, oglądanie materiałów video, obserwowanie rynków. Polecam, między innymi kanał na Youtube Tomasz Jaroszka – Doradca TV. Od ponad miesiąca gram również na koncie DEMO, natomiast dwa tygodnie temu przeniosłem swój notatnik do arkusza kalkulacyjnego, by stworzyć jeszcze bardziej przejrzyste źródło rejestrowania swoich przemyśleń oraz postępowań na GPW.

Clipboard01

Wygląda to tak jak powyżej. Nawigacja po takim pliku nie jest może najwygodniejszą rzeczą na świecie, jednak moje zapiski są zdecydowanie bardziej czytelne. Aczkolwiek, jeżeli ktoś ma lepszy sposób to proszę o podzielenie się w komentarzu.

Czemu o tym piszę? Z dwóch powodów. Pierwszym jest zaprezentowanie mojego podejścia do rozwijania w pewnych dziedzinach. Systematycznie, małymi krokami do przodu. Nie ma sensu rzucać się na głęboką wodę, bo w taki sposób można się jedynie (mówiąc przewrotnie) sparzyć. Drugim powodem jest chęć dotarcia do osób, które również inwestują na giełdzie. Podejrzewam, że wśród moich czytelników znajdują się ludzie, którzy już w ten sposób pomnażają lub tracą swoje pieniądze oraz Ci, którzy dopiero się do tego przymierzają. Jeżeli jesteś kimś takim to odezwij się do mnie. Najlepiej poprzez Fanpage:

https://www.facebook.com/Piaskownicameksa-1058757724168833/

Jak wiadomo, zawsze dobrze jest otaczać się podobnymi do siebie osobami, wymienić się poglądami i doświadczeniami. Ja na tego typu, otwarcie myślące kontakty jestem gotowy. Szczególnie, że już zgłosiłem rejestrację konta maklerskiego i tylko czekam na otwarcie, a takie sytuacje jak dzisiejszy zarobek 9% na koncie DEMO na akcjach Comarchu (gdy tworzę ten tekst jest 2 marca) powoduje, że mam dodatkową motywację do powrotu.

Postanowiłem również, ze opublikuję swój arkusz i historię inwestycji. Być może moje taktyki są mylne, a konstruktywna krytyka czytelników bloga zawsze się przyda. Chciałbym jednak przestrzec wszystkie osoby, które chciałyby mnie naśladować, by … tego nie robiły. Ja nie jestem finansistą i robię to głównie hobbystycznie. Nie wykluczone, że sam stracę całe pieniądze, więc  nie byłoby najmądrzejszym wyjściem naśladowanie moich kroków na rynkach inwestycyjnych.

Ostatnią rzeczą o jakiej chciałbym wspomnieć to zasady jakie sobie ustaliłem w związku z grą na rynkach. Przede wszystkim zależy mi na tym, by nie tracić na tym dużej ilości czasu i nie uzależnić się przeglądając co kilkanaście minut notowania. Kiedyś już w taką pułapkę wpadłem, więc wiem jak bardzo jest to męczące i stresujące. Obecnie moja taktyka opierała się będzie na wcześniej wyznaczonych Stop Lossach, które mają zabezpieczyć stratę mojego kapitału i czasu.

Zasady mojej gry opierają się na kilku punktach:

  1. Sprawdzaj notowania raz dziennie. Maksymalnie 5 razy w tygodniu. Nie mnie, nie więcej.
  2. Poświęcaj na kontrole z punktu pierwszego maksymalnie 30 minut.
  3. Każdego dnia spisuj swoje wnioski w notatniku.
  4. Zakup do portfela maksymalnie 10 przedsiębiorstw.
  5. Na każdą spółkę przeznacz 10% kapitału.

 

Zasady te mają zabezpieczyć przed uzależnieniem oraz niekontrolowanym trwonieniem kapitału. Maksymalnie zamierzam przeznaczyć na akcje 10 000 zł. Jeżeli będzie mi dobrze szło to pewnie dodatkowo zasilę swoje konto maklerskie. Dziennik, w którym wszystko notuję możesz pobrać powyżej z prawej strony.

 
Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:


fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer

Close