Z życia Meksa # 12: Jak uwieść religijną dziewczynę?

Spis poprzednich odcinków:

Z życia Meksa – spis wszystkich odcinków


Jak wiecie po poprzednim tekście, nie odpuściłem sobie kontaktu z Patrycją. Umówienie kolejnego spotkania zajęło mi jednak rekordowo dużo dni. Czas dla mnie znalazła dopiero 11 listopada, czyli jakieś dwa tygodnie po pierwszym spotkaniu. Oczywiście, nie czekałem na spotkanie wzdychając do jej fotek na fejsie. Postanowiłem jakoś ubarwić sobie ten okres. Dzień wcześniej, choćby w ten sposób:

Szybkie kobiety, czyli o lodach po pierogach


Tak, spotkaliśmy się na starówce w Święto Niepodległości. Stare Miasto może i jest oklepane, jednak gdy w tle możemy obserwować pochodnie i race dymne rozświetlające okolice Stadionu Narodowego to klimat robi się zdecydowanie ciekawszy.
Po tej, naszej, prawie dwutygodniowej korespondencji na Facebooku, początek spotkania był zdecydowanie odmienny od poprzedniego. Idąca w moją stronę Patrycja, niemalże promieniała uśmiechem. Tym razem wszystko przebiegało całkowicie odmiennie od pierwszego. Żartowała, uśmiechała się, dyskutowała. Nawet się przede mną otworzyła opowiadając mi o swojej nieśmiałości. I właśnie… Nieśmiałość. Tu dochodzimy do sedna. Jak się okazało ta gorąca, blond laska ma problem z nieśmiałością. I to jest właśnie przyczyną dziwnego zachowania z pierwszego spotkania jak i wszystkich, kolejnych, nietypowych wydarzeń.
W tym momencie zrobimy pauzę w opowiadaniu mojej historii i przejdziemy do tego co, Ty drogi Czytelniku lubisz najbardziej, czyli ogólnych tematów związanych z relacjami damsko – męskimi i poradami związanymi z interakcjami z kobietami. W swoich kontaktach z damami staram się być jak najbardziej kinestetyczny. Dotykam kobietę jak tylko mam okazję. W czasie przechadzki trzymam ją za rękę lub prowadzę na ramieniu. Gdy sobie z niej zażartuję lub ona powie coś smutnego bądź wesołego to przytakująco lub pocieszającą kładę rękę na jej plecach i delikatnie masuję. Podczas siedzenia staram się ją obejmować lub dotykam ją często ręką. Wszystko to ma na celu przyzwyczajenie dziewczyny do mojego dotyku. Tak, by w momencie gdy postanowię ją pocałować, nie było momentu zaskoczenia. Jednocześnie nawiązujemy stopniowy kontakt fizyczny, powoli rozpalamy ją seksualnie i nie pozwalamy się wrzucić do strefy „friendzone”.

 Chyba nie muszę dodawać jak przyjemne i pobudzające jest dla kobiety dotykanie jej po plecach. Tu niech wypowiedzą się przedstawicielki płci pięknej. Chętnie usłyszę Wasze zdanie na ten temat w komentarzach.

Odpowiedni dotyk może nam zapewnić, że na drugim spotkaniu lub po około trzech godzinach randkowania, dziewczyna jest gotowa do pocałunku. Oczywiście, wszystko jest zależne od charakteru, jednak w większości przypadków to działa. Natomiast z Patrycją było inaczej. Każde podejście eskalacji dotyku odrzucała odsuwając się lub odpychając moją rękę.

No kurwa! Znowu mi nie idzie? W trakcie rozmowy, dowiedziałem się o niej, że jest mocno religijna i uwielbia taniec. Uruchomiłem więc przeliczanie. Gorąca blondyna, która lubi tańczyć? Idealnie, będzie zabrać ją do klubu gdzie „molestowanko” będzie łatwiej wchodziło, a przy okazji ona będzie czuła się pewniej siebie i być może zapomni o nieśmiałości. Z drugiej strony, zaczynała mi kiełkować myśl, że panna ewidentnie należy do kategorii tych grzecznych, więc nie ma sensu się śpieszyć i być może warto zaopiekować się nią na dłużej, tworząc z naszej znajomości coś więcej. Szczególnie, że zaskakująco dobrze mi się z nią rozmawiało i pisało przez okres dzielący nasze spotkania.

Kilka dni później …

Eraz był świeżym klientem. Pochodzący z Izraela starszy pan z brzuszkiem postanowił uruchomić biznes związany z forexem w naszym pięknym kraju. Zatrudnienie osób, którzy będą dzwonili po ludziach i namawiali ich na inwestycje na rynkach finansowych pod okiem ekipy Eraza. Wszystko, oczywiście legalnie i w 100% bezpiecznie. W końcu nie każdy musi się znać na wpływie zwiększenia wydobycia ropy w Arabii na kurs Euro. Od tego są mili studenci po drugiej stronie telefonu zarabiający najniższą krajową plus premię od utargu.

Siedziałem właśnie u Eraza po skończonej pracy mojej firmy i rozliczaliśmy kasę. Byli gotowi do startu. Za szklanymi drzwiami jego biura pojawiło się kilka osób, w tym dwie gorące blondyny.

– Uuuaaa… – Ucieszył się Eraz.

– Co to za laski? – Zapytałem.

– Zaczynamy rekrutację! Widzisz jakie dupy będą u nas pracować? Teraz będziesz nas często odwiedzać! –  Zaczął się uśmiechać i wyciągnął w moim kierunku rękę. Przybiłem mu piątkę, a on wyszedł na chwilę z biura. Wrócił po chwili i stwierdził, że jest lipa, bo najlepszy towar okazał się być dziewczyną jednego z szukających tu zatrudnienia. Zapytał mnie:

– Jaki tu jest dobry klub w okolicy dla małolat?

– Klub Park. – Odrzekłem bez namysłu.

– Idziemy balować!

 

Eraz uznał, że opłaca wszystko. Zaprosił rekrutujących chłopaczków i te dwie blondyny, a ja zadzwoniłem po Patrycję. Akurat miała wolny wieczór. Wynajął stolik i zaczął ostro zamawiać dla wszystkich alkohol. Dosiadłem się do młodzieży. Okazało się, że żadne z nich nie skończyło dwudziestego roku życia. Najlepszy Towar, który wpadł w oko Erazowi miał na imię Karolina. Przyszła towarzyszyć jej chłopakowi, Tomkowi podczas rozmowy rekrutacyjnej. Są parą od gimnazjum i świata poza sobą nie widzą. Słodkie, ale dziecinne. Kto przychodzi z dziewczyną na rekrutację?

Eraz ostro inwestując w alkohol, idealnie rozbujał towarzystwo. W pewnym momencie pojawiła się Patrycja, więc po krótkim przedstawieniu ruszyłem z nią na parkiet. Żyd w tym czasie przejął moja rolę i zaczął się ostro integrować z młodszą częścią naszego towarzystwa. Szczególnie z Karoliną.

Mnie szło tak jak zaplanowałem. Dzikie pląsy i molestowanko w tańcu spowodowało, że Patrycja mocno się rozkręciła. Zaczęła się obcierać swoim tyłkiem o mój krok w ten sposób, że bardzo szybko zrobiło mi się ciaśniej portkach.

Postanowiłem ją pocałować. Fail… Jej głowa leci w dół. Tańczymy dalej. Kolejny fail… Chce ją pocałować, a nadstawia mi czoło. Co ja, kurwa papież? Wyszliśmy na zewnątrz przed klub. Po chwili znów próbowałem ją pocałować i uciekła. Zacząłem się śmiać i wyjechałem z tekstem: „Zaczynam podejrzewać, że nie umiesz się całować”. Zaczęła się tłumaczyć, że ona jest mocno religijna i takie motywy są dla niej czymś wyjątkowym i specjalnym. Całuje się tylko z osobami co do których ma pewność, że są kimś wyjątkowym w ich życiu i, że parę razy już się pomyliła… Bla, bla,bla…

W tym momencie mógłbym odpuścić jak koleżka z tej opowieści:

Jak zrobić minetę i pójść do łóżka z religijną dziewczyną

 


Przyjąłem jednak inny strategię i powiedziałem:

„Czym ty się stresujesz? Wyluzuj”.

Złapałem ją za głowę i zaczęliśmy się namiętnie całować. Po chwili oderwała głowę i… uciekła.

 

Wróciłem do klubu, a tam męska część młodzieży  siedziała z opuszczonymi głowami, lekko już przysypiając.

– Widzisz Arek? Wymiękają pijąc ze mną! – Zacząłem się śmiać Eraz i ponownie wszystkim polał. – Pijemy! – Krzyknął klepiąc Karolinę po udzie.

Zagadałem do drugiej blondyny i po chwili porwałem ją na parkiet. Odegrałem podobną grę jak z Patrycją, jednak tym razem pocałunek wszedł bez problemu. Pobujaliśmy się dłuższy czas w gorących objęciach i wróciliśmy do naszej ekipy dobudzić pozostałe towarzystwo.

– Eee… Gdzie jest Karolina? – Odezwał się ledwo przytomny Tomek.

Nic mu nie odpowiedziałem. Odpowiedź na to znał tylko Eraz, którego również brakowało przy stoliku. Odwróciłem się więc do blondyny numer dwa mówiąc jej do ucha:

– Idziemy do mnie?

woman-1838823_960_720– Spoko.

– Ejjjj, gdzie idziecie…? Gdzie jest Karolina?!

 

 

Nic nie odpowiedziałem Tomkowi. Pracy u Eraza nie dostał i więcej go nie widziałem. Nie mam pojęcia gdzie się podziali Eraz i Karolina. Nie wnikałem.

Następnego dnia dostałem SMSa.

Słoiczka

dymek
Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:


fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer
 

Ciąg dalszy nastąpi…