Jestem Meks. Witaj w mojej piaskownicy.

Jestem Meks. Witaj w mojej piaskownicy.

Twoja kobieta ma racje pod prysznicem

Jestem fanem metody Kaizen. Systematyczne zmiany za pomocą małych kroczków. Często słyszę o zbawiennym wpływie zimnego prysznica na organizm człowieka oraz wspaniałemu rozpoczęciu dnia dzięki tej czynności. Stosowanie metody małych kroczków pozwoliło mi zmienić przyzwyczajenia i zacząć wstawać aż o 3 godziny wcześniej. Problemem było do niedawna spadek energii po tak wczesnym wstaniu.

Postanowiłem przetestować kilka popularnych metod jak choćby drzemka w ciągu dnia czy zimne prysznice. O pierwszym napomknę kiedy indziej, natomiast co do drugiego to przyjąłem podobną metodę jak ze wstawaniem. W przypadku budzika codziennie odejmowałem jedną minutę. Natomiast z prysznicem systematycznie staram się coraz bardziej przesuwać rączkę od kranu w prawo. Dzięki temu każdego dnia biorę prysznic coraz chłodniejszą wodą.

Ostatnio jednak na moim osiedlu przydarzyła się awaria i o poranku nie było ciepłej wody. Nie przejmując się, uznałem, że to zajebiste. Mam okazję rzucić się na głęboką wodę i przetestować zimny prysznic. I jak wrażenia? Beznadziejne! Pod strumieniem zimnej wody jajka skurczyły mi się do jakby wyprano jej w Perwollu w temperaturze 90 stopni, a przed dobrą chwilę po wyjściu z łazienki dygotałem niczyem żul na widok Żubrówki.

Po tym wszystkim doceniłem podejście naszych drogich, pięknych dam, które wytrenowały się w maksymalnie gorących kąpielach. Ja rozumiem, że jak wchodzisz po Twojej kobiecie pod prysznic i odpalasz strumień tak jak go zostawiła to czujesz się jakbyś doznał poparzenia pierwszego stopnia.
rehost201691499750a66-035a-4aa0-8dda-dd08d6ca1366

Mimo wszystko, ich podejście jest jednak przyjemniejsze niż oblewanie się lodowatą wodą. Za pomocą własnych doświadczeniem, znalazłem zdecydowanie więcej sensownych sposobów na rozbudzenie. I nie mówię tu o kawie. Z reguły dosyć ostro mnie nosi, a jak już napiję się kawy to czuję się tak jakbym wypił pół litra czystej. Poza tym, podobno kawa jest niezdrowa. Ale co ja tam wiem jak dla mnie najlepszym deserem jest hamburger…

Jak się rozbudzić? Naukowcem nie jestem, jednak wydaje mi się, że najlepiej działają ćwiczenia. Jak wykonam kilkanaście pompek, przysiadów i brzuszków zaraz po przebudzeniu to mam zdecydowanie większą energię. Polecam również bieganie. Tu już wysiłek jest większy i jak zaliczy się z rana dystans, co najmniej 3 kilometrów to człowiek nie tylko zdąży się rozbudzić, lecz także endorfinki tak przyjemnie wpływają na ciało, iż przez cały dzień ma się ogromny zapas pozytywnej energii. Ja to stosuję szczególnie wtedy gdy danego dnia mam ważne spotkanie. Zdecydowanie inaczej ono przebiega jeżeli rozpocząłem poranek sesją biegania. Poza sportem jest jeszcze cała masa rozwiązań. Witamina D, spanie określoną liczbę godzin, odpowiednia dieta, seks o poranku… Aczkolwiek, tego ostatniego nie powinienem wymieniać, bo to należy się każdemu. Poza tym, nie widzę sensu tu zarzucać Cię sprawdzonymi metodami na zwiększenie energii. Jest tyle sposobów w internecie, że każdy powinien sprawdzić sam co dla niego jest najlepsze. Przestrzegam jednak przed ślepym podążaniem za każdą metodą. W internecie jest cała masa mentorów, którzy często robią siano z mózgu swoim odbiorcom. Warto czasami przejść się do lekarza i do dietetyka. Rutynowe badania Ci nie zaszkodzą, a w razie potrzeby mogą pomóc.

Skąd się właściwie wzięła moda na lodowaty prysznic? Ostatnio mówi się o tym coraz więcej w internecie. Również znajomi lubią o tym wspomnieć. Wydaje mi się, iż sam pomysł brania lodowatego prysznica to wymysł obecnej, wygodnej ery, która sprawiła, że faceci zaszyli się w swoim przyjemnym kurwidołku strefy komfortu. Tak bardzo boją się z niej wyjść, że siedzą i kombinują jak można urozmaicić swoje, nudne życie. Grają na Playstation popijając z kolegami piwo na kanapie, kupują kolejny tom kolekcji komiksowej, a z mieszkania wychodzą po ówczesnym wbiciu się w rurki i umodelowaniu swojej fryzurki. Dziubek lekko w górę i na bok. Do tego okularki, inteligentny zegarek i obroża na szyję. Część z nich jednak czuje, że coś jest nie tak i instynkt łowcy zaszyty w genach po ich przodkach czasami się odzywa. Dlatego wymyślają takie bzdury jak lodowate prysznice. Grunt to poczuć lekki dreszczyk. Chociaż nić adrenaliny.

Podsumowując, Twoja kobieta ma rację. I to nie tylko w kwestii ciepłej wody zalewającej kabinę prysznicową. Obecnie nasze drogie damy coraz częściej przejmują role liderów. Kobiety świetnie radzą sobie w biznesie, karierze i zarządzaniu domem. Z tego co widzę to zdecydowanie odważniej wchodzą w życie niż ich partnerzy wyznaczając sobie kolejne cele. Jeszcze gdyby pozwalały włączyć się do ruchu w czasie korku to byłoby Perfect! 😉

Jak zawsze, zachęcam do polubienia Fanpgae, by być na bieżąco:
fb_icon_325x325

A skoro był Deadpool to musi być również coś przyjemniejszego. Pani Deadpool!
740full-morena-baccarin



Close