Szybkie kobiety, czyli o lodach po pierogach

Pewnie Drogi Czytelniku, zajrzałeś tu dziś, by dowiedzieć się jak wyglądała moja dalsza historia związana z Ewą po powrocie z Paryża. Dziś jednak przeskoczę trochę do przodu i opowiem jedną z moich ostatnich historii. Klarę poznałem przez internet. Zamieściła zakręcony wpis na pewnym forum. Brzmiał mniej więcej tak: „Rozmroziłam pierogi i rozpadły się podczas gotowania. … Czytaj dalej Szybkie kobiety, czyli o lodach po pierogach