Skorupa (1)

Skorupa

Z każdym nieudanym związkiem wytwarza się u nas Skorupa. Jest to swoista powłoka emocjonalna, która coraz mocniej nas uodparnia na wszelkie rozstania. Każde zerwanie w momencie gdy mieliśmy wrażenie, iż wreszcie trafiłeś na kogoś wyjątkowego powoduje, że z coraz większym dystansem podchodzisz do kolejnych tego typu relacji.

Każda kolejna randka to procedura, którą trzeba odbębnić by dziewczyna rozchyliła nogi. Kawa – w teorii umówione 30 minut przeciągasz do półtorej godziny. Stanowi to swoisty rytuał, który ma na celu zaprezentowanie Cię potencjalnej partnerce. Później jakaś atrakcja. Przykładowo bilard lub wyjście na tańce. Tu kolejne dwie godziny gdzie jest już więcej zabawy i masz więcej okazji, by po dotykać dziewczynę. W tym miejscu powinno już dojść do pierwszego, dłuższego pocałunku. I jako główne danie – spotkanie numer trzy. Przy jego okazji już nikt nie udaje, że chodzi o pójście do łóżka. To czy ubierzesz to wydarzenie w nazwę wspólnej kolacji czy wieczoru filmowego będzie zależeć jedynie od Ciebie.

Pierwszy seks jest zawsze najsłabszy. Wyjątek stanowią kobiety, które potrafią się naprawdę wykazać podczas tej inicjacji. Część jest wystraszona, inne mają różne udziwnienia, a jeszcze kolejne nietypowe przyzwyczajenia po ich poprzednich partnerach. Musisz więc takiej pokazać co lubisz. Jak będziecie się dogadywać to spotkacie się kilka, a może nawet kilkanaście razy. Jeżeli połączy Was coś więcej niż tylko seks to zostanie ze sobą na dłużej tworząc coś co potocznie nazywane jest związkiem.

Później już zostaje Ci tylko czekać aż coś się posypie. Powodów może być wiele. Brak komunikacji lub zrozumienia, zdrada, znużenie i brak emocji. Jednego razu to Ty porzucasz, a innego ktoś porzuca Ciebie. Jeżeli tylko nie jesteś zimny skurwysynem bez serca to nawet gdy Ty kończysz znajomość to może być dla Ciebie dosyć dołujące wydarzenie. Wszak jeżeli spotykałeś się z tą osobą przez dłuższy czas to musisz sobie zdawać sprawę, iż nie tylko teraz urwie Ci się z nią kontakt lecz także mocno ją ranisz.

Żadna z tych sytuacji nie jest lekka, jednak im więcej razy dane wydarzenie przechodzisz tym bardziej się uodparniasz. To tak jak z jazdą samochodem. Gdy pierwszy raz wsiadasz za kierownicę „eLki” to każdy ruch i detal analizujesz dokładnie w swojej głowie. Jednak już po kilku tygodniach odpalając silnik czujesz się jak Vin Diesel ze słynnej, szybkiej serii filmów. Podobnie z rozstaniami. Po pierwszej takiej sytuacji czujesz się jakby skończyło się Twoje życie. Z reguły ma to miejsce w szkole średniej, więc ciężko jest Ci wtedy odrabiać lekcje. Później przychodzą studia i kolejny związek trwa tym razem trochę dłużej niż przerwa między śniadaniem, a obiadem. Ponownie coś się dzieje i dostajesz po dupie. Chowasz się i płaczesz. Serio. Faceci też płaczą! Postanawiasz sobie, że już nigdy nie będziesz płakać przez płeć przeciwną. Skorupa narasta…

Dużo ludzi uważa, że dziewczyny po 30tce już nie nadają się do związku. Są często zmanierowane i żyją swoimi wcześniejszymi historiami oraz przeżyciami. Rozpamiętują wcześniejsze związki i mierzą nowego partnera pod katem byłego. Czy jednak jest się czemu dziwić? Jeżeli taka dziewczyna przez kilkanaście lat doznała jedynie rozczarowań płcią przeciwną to już raczej nie nastawia się na jakąś nagłą zmianę. U nich również Skorupy narastają. A tym bardziej jeżeli jest to dziewczyna ambitna i pewna siebie to tym więcej z każdym rokiem wymaga od swojego potencjalnego partnera.

Tak samo jest z facetami, których uważa się za dupków. Te przysłowiowe „dupki” były kiedyś fajnymi i przyjemnymi chłopaczkami. Nic im to jednak nie dawało, bo ciągle wpadali w tzw. friendzone lub zwyczajnie byli oszukiwani, zdradzani i wykorzystywani. W każdym kiedyś coś pęka i mówi sobie stanowcze „DOŚĆ!”. W nich również Skorupa wytworzyła odpowiedni pancerze emocjonalny, który skutecznie chroni przed kolejnymi zadurzeniami, a następnie rozczarowaniami.

Szczerze to uważam, iż w pewnym momencie życia prawie każdy wytwarza u siebie taką Skorupę. Przynajmniej w dużym mieście gdzie partnerów w łóżku zmienia się częściej pościel. Związki, aż po grób to teraz głównie domena małych miejscowości i wsi. Tam ludzie związują się w młodym wieku i trwają do starości przy osobie, która im się wcześnie nawinęła w życiu. I nie ma tu znaczenia, że te osoby do siebie nie pasują i nie mają nawet o czym wieczorem porozmawiać. Pytanie czy taka alternatywa jest faktycznie lepsza? Może jednak lepiej żyć standardowym losem typowego mieszczucha pogodzonego z kolejnymi miłosnymi porażkami? Odpowiedź należy do Ciebie. Mimo iż, sam na sobie zbudowałem już odpowiednio grubą warstwę Skorupy, by chroniła mnie w przyszłości to jednak nie uważam, że jest sens iść za tłumem i postępować tak jak inni. Grunt, by stąpać własną ścieżką i nie poddawać się. W końcu, są ludzie, którzy znaleźli swoją miłość już w mocno sędziwym wieku. I wtedy ich Skorupa ponownie opadła. I nigdy nie wiadomo jak będzie z Tobą. Grunt to nie poddawać się i żyć.

A na dzisiaj Brendarock. Jej profil na Instagramie znajdziecie w tym miejscu:

https://www.instagram.com/brendarock3/

1

 

 

Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer