Rezygnacja z alkoholu, czyli jak w pełni żyć zgodnie ze zdrowymi zasadami?

„Od dziś nie piję”. Ile razu wypowiadaliście lub słyszeliście te słowa? Pewnie kilkadziesiąt lub kilkaset. Ze szczególnym natężeniem po imprezie. Tego typu słowa są swego rodzaju remedium na kaca i próbą zapobiegania podobnym przypadkom w przyszłości. Teraz boli, jednak gdy tylko wypowiemy magiczną formułkę to od razu czujemy się lepiej. I nie ma w tym momencie znaczenia, że w rzeczywistości oszukujemy siebie i nagłe postanowienie poprawy zostanie zapomniane podczas następnych, weekendowych szaleństw. Osobiście, nie oceniam i nie osądzam, bo taki „grzeszek” również mi się zdarzało popełnić w przeszłości niejednokrotnie.

Od jakiegoś czasu coś mi jednak podpowiada, że powinienem coś zrobić z moim alkoholowym zainteresowaniem. Osłabienie kondycji, nawracające problemy z zapaleniem ucha czy nawet FB, który podpowiada mi artykuły w stylu „Dlaczego nie warto pić alkoholu” powodują, że zapala się lampka ostrzegawcza. Na sport postawiłem ponad 10 lat temu. Dziś jest to dla mnie najprzyjemniejszy nawyk w ciągu dnia, a bez co najmniej godziny poświęconej na ruch mam wrażenie jakby dzień był stracony. Słone orzeszki, które kiedyś zajadałem nałogowo obecnie nie istnieją w moim jadłospisie. Zresztą, sama dieta, którą mocno przebudowałem jakieś dwa lata temu świadczą, że „chcieć to móc”. Obecnie mocno zwracam uwagę na to jak się odżywiam, na składniki, zawartość tłuszczu oraz zawartość chemii w produktach. Wcześniej nie miało to dla mnie większego znaczenia, a rozpoczęcie dnia bez pączka lub słodkiej drożdżówki nie wchodziło w grę. Skoro można zmienić takie przyzwyczajenia to co stoi na przeszkodzie w związku z alkoholem?

Dziś byłem z wizytą u laryngologa. Dwa tygodnie temu miałem operowane ucho, a dziś się dowiedziałem, że znowu mam zapalenie w drugim. Mając jeszcze opatrunek po operacji na prawym uchu, lekarz wsadził mi tampon w lewe. Dzięki temu jestem w tym momencie niemal głuchy. Randka, na którą byłem umówiony dziś wieczorem, odpada. Doktor rozłożył ręce i stwierdził, że nie ma pomysłu co może być u mnie przyczyną tak częstych problemów z uszami. Skoro on nie wie to może nasz ukochany Facebook będzie wiedział. Jednym z artykułów, które nasz wspaniały przyjaciel mi ostatnio podpowiedział był „O czym warto pamiętać po 30tce. Przelećmy szybko checklistę:

Capture

W teorii powinienem być w pełni życia. A tu jednak zonk. Jeżeli wszystko jest w pod kontrolą poza alkoholem to może warto zmienić ten ostatni punkt? Jakby tak przeanalizować sytuację to największe natężenie moich laryngologicznych problemów miało miejsce w ostatnim roku. Gdy zerknę na swój budżet to zauważam mocno rosnącą linię wydatków w kategorii „alkohol” w poszczególnych miesiącach.

Clipboard01

Coś w tym może być. Czy możliwe jest jednak całkowite zrezygnowanie z alkoholu? W życiu mężczyzny procenty przydają się głównie w dwóch przypadkach:

  1. Taniec

Czy widzieliście kiedyś mężczyznę, który lubi tańczyć na trzeźwo i nie jest gejem? Trudne pytanie, prawda? Ja widziałem jedynie na imprezach salsowych. Faceci tam nieźle sobie radzą i jednocześnie starają się nie pić, by nie mylić kroków. W tym przypadku jest proste rozwiązanie. Wystarczy nauczyć się tańczyć podczas kursu i po jakimś czasie każdy zostanie mistrzem parkietu bez konieczności sięgania po piwo.

  1. Butelka z kumplami.

12687949_480712762120785_7165561284681514867_nTu już trudniejsza sprawa. Faceci są już tak skonstruowani, że czasami też muszą się wyżalić lub poplotkować z kumplami. Zdecydowanie jednak łatwiej to przychodzi podczas opróżniana butelki. W sumie to jak pomyślę o tym, by zrobić posiadówę z kumplami przy wódeczce i z padem w dłoni to sama gęba się otwiera od zacieszu.

 

Mimo wszystko, warto powalczyć o życie w 100% zgodne ze zdrowymi zasadami, a mając doświadczenie z wyuczaniem nowych i pozbywaniu się starych nawyków jestem pewien, że to nie powinien być większy problem. Nawet drugi punkt można zastąpić innymi czynnościami. Choćby nauczeniem się w końcu gry w siatkówkę lub rozwinięcie swoich umiejętności w Squashu. Ciekawi mnie czy Wy podjeliście kiedyś taką próbę i czy udało Wam się całkowicie zrezygnować z alkoholu. Dajcie znać jak Wam poszło i jaki wymyśliliście sposób. Ja na pewno jeszcze wrócę do tego tematu i dam znać czy skończyło się jedynie na postanowieniu.

Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer

zarządzanie nieruchomościami warszawa
obsługa nieruchomości

Dodaj komentarz