Standardowa sytuacja. Trzecie spotkanie z dziewczyną, więc pora na oklepany „wieczór filmowy”. Seans jest tylko przykrywką do zrzucenia z niej majtek, więc raczej żadna dama nie powinna być zaskoczona tym co się dzieje po przekroczeniu progów moich drzwi. I tak z reguły nie jest. Czasami jednak idzie łatwiej, a czasami trochę opornie. Dziewczyna, która wylądowała u mnie w poniedziałek przyniosła dodatkowo wino, więc od początku można było podejrzewać, że zna zasady gry, a alkohol ma służyć tylko i wyłącznie temu, by w jej głowie zapanowało większe rozluźnienie. Natomiast w mojej głowie siedziała tylko myśl na temat tego czy ten ogromnych rozmiarów stanik skrywa jędrne piersi czy bardziej zwisy w stylu murzynek z afrykańskich plemion.8883645990_e0ae069c11_b

 

W okolicy pierwszej godziny filmu już było wiadomo z jakim towarem mam do czynienia i mimo iż nie było źle to jednak do idealnej jędrności wiele brakowało. Niestety, dziewczyna była mocno oporna i pomimo wielu prób, skończyło się tylko na robótkach ręcznych, poprzedzonych i zakończonych tekstami o tym jak to ona „nie jest taka” i jak wiele seks dla niej znaczy. Na koniec jeszcze zaczęła mi smęcić o tym czego od niej oczekuję i czy dla mnie to tylko zabawa. Przyznam, że mocno mnie irytuje jak dziewczyna po kilku godzinach znajomości dopytuje się czy będzie z tego związek, więc postanowiłem jej słowa obrócić przeciwko niej. Po wyciśnięciu tego co najlepsze z mojego członka wypaliła z tekstem, że dla mnie to zapewne zabawa i chcę ją tylko wykorzystać. Udałem więc focha, dodatkowo chyba pobudzonego mocnym winem.

Zacząłem jej nawijać o tym jak mi jest przykro, że traktuje mnie za takiego gościa. Zaczęła mnie przepraszać, jednak siedziałem nieugięty z pochmurną miną. Zasugerowałem, że powinna już sobie pójść, a widząc akceptację na jej twarzy, wstałem i otworzyłem jej drzwi. Wyszła, patrząc się na mnie jeszcze oczami kota ze Shreka gdy zamykałem drzwi.

Przyznam, że następnego dnia czułem lekkiego kaca moralnego. Jakby nie było, panna zrobiła mi ręką, a ja ją teoretycznie wyrzuciłem za drzwi. Ale wiecie co? Bardzo szybko mi przeszło gdy okazało się, że dziewczyna następnego dnia odezwała się do mnie z przeprosinami. I takie chwile w życiu faceta, rozpieprzają mózg. Ja wiele mogę zrozumieć i doskonale zdaję sobie sprawę, że kobiety żywią się emocjami jednak trzeba się odrobinę szanować. Szczególnie, że dziewczyna należała do bardziej inteligentnych z tych, z którymi się spotykałem. Więcej się z nią nie spotkałem. Odpisałem tylko „ Nie pisz do mnie”.

Wracają do tytułu wpisu, kobiety nie chcą być szanowane. Jeżeli odpowiednio dobrze rozegrasz opcję „Bad Boya” to dziewczyna będzie się sama prosić o kolejne spotkania. Oczywiście, grunt to nie przesadzić. Jeżeli będziesz cały czas jechał po dziewczynie to poza totalnie zachwianymi laskami, żadna nie będzie spędzać z Tobą czasu. Szczególnie, jeżeli postanowisz uderzyć dziewczynę. Wtedy jednak nie jesteś już twardzielem, ale zwykłym frajerem…
Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:


fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer

Close