Historia jak historia. Wolny, cieszący się życiem chłopak poznaje dziewczynę. Chłopaka już trochę poznaliście. Natomiast jej imię to Edmunda. Tak, wiem. Nietypowe imię i rzadko obecnie spotykane, jednak nie jest to 50 – letnia dewotka, ale 22 – letnia brunetka z wielkimi jak pomelo, piersiami. Tłumaczę to od razu, by rozjaśnić fakty hejterom.

To co mnie przyciągnęło do niej to te okazałe owoce natury. Już przy poznaniu wyobrażałem sobie jak jadę „na hiszpana”. Pierwsza randka przebiegała idealnie. Bajerka, uśmiechy i pocałunek z języczkiem na końcu. W czasie rozmowy często wchodziliśmy na rozmowy związane z seksem. Widać było, że panna była nakręcona. Szybko więc umówiłem drugie spotkanie, na którym miało dojść do ciekawszych sytuacji.

Drugie spotkanie to już prawie standardowo „wieczorny seans filmowy” u mnie w domu. Od samego początku kleiła się do mnie niesamowicie, więc uznałem, że będzie prosta rozgrywka. Zacząłem się do niej dobierać, zdjąłem jej stanik, zacząłem ssać jej wspaniałe piersi. Mówi się, że idealne piersi są wtedy gdy doskonale mieszczą się dłoni. Jeżeli taka jest prawda to te były większe niż idealne i jak najbardziej mi to odpowiadało. Gdy zacząłem zdejmować jej spodnie (swoją drogą, było to lekko rozczarowujące jak przyszła w spodniach, a nie tak jak poprzednie w mega, kuszącej sukience), zaczęło się przedstawienie:

– Chyba powinnam Ci o czymś powiedzieć..

Oho, pomyślałem sobie, teraz będzie się działo. Albo powie, że jest dziewicą, albo ma penisa. Z tego względu, że druga opcja raczej się w naszym kraju nie zdarza, więc ją od razu odrzuciłem. Odpowiedziałem tylko:

– Co takiego?

– Jeszcze nigdy nie byłam z mężczyzną.

Mimo pierwszej refleksji, pojawiło się spore zaskoczenie i wydaje mi się, że odpowiedziałem tylko coś w tym stylu:

– Serio?

– Tak.

Cisza.

– Ale jak to nie byłaś nigdy z facetem? Nie spotykałaś się nigdy z nikim czy nie uprawiałaś seksu.

– To drugie.

– Jak to możliwe? Na pewno miałaś okazje.

– To fakt, ale nigdy nie chciałam. Nie byłam gotowa.

Chwilę podyskutowaliśmy na ten temat i przyznam, że przez chwilę ta wiadomość mi schłodziła emocje. Coś mi cały czas podpowiadało, by nie iśc tą drogą i nie odbierać jej tego co strzeże od lat, bo ze mną i tak sobie życia ze mną nie ułoży. A prawdopodobnie dla „tego jedynego” trzyma ten skarb. Gdy tak sobie rozmawialiśmy o seksie, a ona cały czas tuliła się do mnie swoimi nagimi piersiami, mój przyjaciel znów zaczął stawać na baczność. Każdy mężczyzna mnie zrozumie, że w tej sytuacji nie ma innego wyjścia jak znów zacząć atakować. Skutecznie to jednak odparła i nie dała się nawet namówić na lodzika, więc ostatecznie, stanęło na robótkach ręcznych. Kazałem jej usiąść mi na kolanach, by widzieć jej piersi. Przyznam, że jak na taki sposób zaspokojenia to doszedłem zaskakująco szybko.

Od tego zdarzenia minęły dwa dni. Przewijają mi się po głowie dwie rozkminki:

  1. Czy pchać się w to dalej? Z jednej strony lepiej to uciąć jak najszybciej, a przede wszystkim nie być jej pierwszym. Bycie pierwszym zawsze komplikuje sprawę, a odejście takiego faceta oznacza zawsze dla dziewczyny dramat. Z drugiej strony, i tak kiedyś to musi nastąpić, a w obecnych czasach nie ma szans, by w całym życiu mieć tylko jednego partnera. Im wcześniej dla niej, tym lepiej. A przyznam, że noc z dziewicą jest kusząca.
  2. Druga zagwozdka dotyczy tego jak to możliwe, że przez tyle lat chodzi nienaruszona. Te cycki zdecydowanie przyciągały wielu facetów. Czy to możliwe, że żaden nie był na tyle wyjątkowy, by wejść na szczyt?

 

Dzisiaj przypomniało mi się, że podczas pierwszej randki wspomniała o tym, że w dzieciństwie miała jakiś problem ze wzrokiem i lekarze kazali jej zakładać zasłonkę na jedno oko. Pewnie przypominała wtedy pirata. Wyobraźcie sobie co się dzieje w głowie takiego dziecka. Masz kilka, może kilkanaście lat i musisz chodzić do szkoły z zaślepką na oczach jak koń. Wszystkie dzieciaki się z Ciebie śmieją. Niesamowicie ryje to psychikę. Nie ważne, że dziewczyna jest teraz zajebistą laską z ogromnymi cyckami. W jej głowie jest cały czas tą brzydką, wyśmiewaną przez innych dziewczynką. Pewnie za kilka lat wyleczy się z tego myślenia i zacznie korzystać z życia, jedna teraz jeszcze uważa inaczej. Takie jest moje wytłumaczenie jej dziewictwa. Jeżeli macie inne to dajcie znać w komentarzach.

students-1433408-1600x2400Puenta dzisiaj jest taka, że nie warto nabijać się z innych w okresie szkoły. Możecie wtedy znacząco zepsuć wieczór pewnemu kolesiowi za kilkanaście lat.

Na lewo… cycki. Dla przyciągnięcia uwagi FB. Przy okazji, zachęcam do polubienia Fanpage:

Piasekownica Meksa Fanpage

Dajcie znać w komentarzach co myślicie na temat moich rozkmin.

Close