Przechwytywanie

Im mniej wiesz tym lepiej śpisz

Alina to spokojna dziewczyna. Pracuje w firmie kosmetycznej. Poza tym, że nienawidzi swojej pracy to ma całkiem udane i spokojne życie. Mieszka sobie w kawalerce po rodzicach na Górnym Mokotowie. Za pieniądze odłożone ze znienawidzonej posady udało jej się odłożyć na trzyletnia Kie. Używa jej, by codziennie dojeżdżać do Mordoru, a co drugi dzień wieczorami do swojego chłopaka, Roberta. W pozostałe to on do niej wpada. Średnio poza kilkoma przypadkami widują się niemal codziennie od ponad roku. Wszystko jak w obrazku. Alina bardzo kocha Roberta.

Niestety, nasza bohaterka popełniła jeden błąd. Podczas jednego z dłuższych pobytów ukochanego w toalecie postanowiła sobie pogrzebać na jego laptopie. Jak wiemy wszyscy z doświadczenia, każda dziewczyna lubi dramaty, a każdy facet przetrzymuje na dysku twardym swojego komputera trofea zdobyte podczas dotychczasowych polowań. Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie. I tak właśnie było w tym przypadku. W katalogu E:\stare zdjecia\Marta\HTC nasza Alina znalazła to czego potrzebowała… Dramatu. W tym przypadku była nim seks-taśma z byłą Roberta. Jej mężczyzny nie było zaledwie 23 minuty. Gdyby nie zabrał ze sobą telefonu i nie zaczął przeglądać wyników Ligi Mistrzów to wyrobiłby się w 8. Być może w tym czasie Alina zdążyłaby jedynie przejrzeć historię w Chrome. Nie znalazłaby wtedy filmu kręconego z ręki jej mężczyzny. Pliku mpg na którym w czwartej minucie Ex ujeżdża Roberta głośno udając orgazm, a w jedenastym robi mu dobrze ustami. I w takiej pozycji urywa się ten film. Na koniec słychać sapanie Roberta i dalsze pojękiwania Marty.  W Alinie w tym momencie się gotuje. Wychodzi z płaczem z mieszkania nie mówiąc swojemu chłopakowi ani słowa wyjaśnienia. Jest nie tylko wkurwiona. Zalewa ją żal i uczucie zazdrości. Sama sobie się dziwi, jednak laska z filmu była głośniejsza i udawała z większym zaangażowaniem.

Przechwytywanie

Następnego dnia Alina zwierza się swoim przyjaciółkom w pracy, a te wiernie ją pocieszają twierdząc, że Robert to świnia i powinna go jak najszybciej zostawić. Czy aby na pewno? Mówi się potocznie „Im mniej wiesz tym lepiej śpisz”. I jest w tym dużo racji. Niemal każdy facet przechowuje trofea po swoich byłych na komputerze i tylko od Was, drogie panie zależy czy poświęcicie wystarczająco dużo czasu na to, by je znaleźć. I nie zrozumcie mnie teraz źle. Nie próbuję w tym momencie bronić naszego, przeklętego, męskiego gatunku. Przechowywanie takich rzeczy na komputerze to głupota. Niestety, często jest to silniejsze od nas. Tacy już są faceci. Lubią opowiadać kolegom o swoich polowaniach, a sobie zostawiają na starość pamiątki.

Przykładowo, dla mnie takimi trofeami są te teksty. I nie mówię tylko o tym co zostało opublikowane na tym blogu. Na dysku twardym swojego komputera mam całą masę opowiadań z mojej przeszłości, które często opisują wcześniejsze kontakty i doświadczenia z kobietami. I niestety, również przez to ostatnio oberwałem. Nie wspominałem nigdy o tym na blogu, jednak przez ostatni rok byłem w związku. Spotykałem się z dziewczyną, którą poznałem prawie dwa lata temu, czyli w mniej więcej tym samym czasie jak uruchomiłem ten blog. I niestety, pech chciał, iż trafiła na te teksty. By była jasność, akurat ona niczego nie szukała na moim komputerze. To ja tu zawaliłem. Wiecie jak to bywa. Wypijesz trochę. Coś klikniesz. Coś źle udostępnisz i… masz problem. Mogła sobie poczytać o wszystkich moich akcjach. Zarówno dotyczących podrywania, seksu jak i historii mojej byłej, którą opisałem w cyklu „Z życia Meksa”. Jako, iż jest to niezwykle uczuciowa dziewczyna to mocno ją ta cała sytuacja przerosła. I niestety, nie podołała temu. Trochę o tym rozmawialiśmy. Próbowaliśmy to naprawić, jednak nie wyszło.

Swoją głupotą straciłem wspaniałą dziewczynę. Czułą, piękną i niezwykle opiekuńczą. Najzwyczajniej zjebałem i teraz muszę ponieść tego konsekwencje. A nie będą ukrywał, iż jest mi tego niezwykle żal. Mam jedynie nadzieję, iż Ona nie przeżywa tego mocno. Znajdzie kogoś lepszego. Milszego…

Nie piszę tego po to, by użalać się w tym momencie nad sobą. Teraz jest ciężko, ale za jakiś czas będzie lepiej. Zawsze jest… Najzwyczajniej należy przetrwać ten pierwszy, najgorszy okres po rozstaniu. Nie piszę również tego po to, by wyładować się na niej za to, że postanowiła zakończyć naszą relację. Szczególnie, iż całkowicie rozumiem jej decyzję. Bardziej chcę Wam zwrócić uwagę, iż warto się czasami zastanowić nad swoimi czynami. Faceci przechowują pamiątki po swoich Ex niczym skórę po upolowanym niedźwiedziu, nie zdając sobie sprawy, iż kiedyś mogą za to oberwać. Kobiety natomiast szukają dramatów przeglądając dyski twarde swoich mężczyzn. A tam zawsze coś znajdą. Jeżeli nie „trofea” to ostrą kolekcję porno, bądź flirt z koleżanką z pracy. Tacy już są faceci. Zawsze czymś podpadną. Nawet ci, najbardziej poczciwi. „Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.” Dlatego czasami lepiej mniej wiedzieć i lepiej spać. Natomiast facetom doradzam szyfrowanie dysków.
Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer