Co gdy dziewczyna nie chce dać numeru? Takie pytania często dostaję. Związane jest to głównie z tym spisem:

Trening uwodzenia – spis wszystkich artykułów

Wydawało mi się, że wystarczająco wyczerpałem temat. Skoro jednak tak nie jest to postanowiłem, iż raz na jakiś czas zaprezentuję Wam jakieś akcje z ostatnich podejść.

Na początek szybki raport z dwóch podejść. Jeden, może lekko hardcorowy, ale prezentuje ciekawą sytuację próbą zebrania kontaktów od dziewczyny, która teoretycznie nie była zainteresowana.

Dziewczyna nie chce dać numeru – Przykłady

Zosia
Spotkałem ją wczoraj czekając na Weronikę. Jest to inna dziewczyna z którą się spotykam. Liczyłem, że mam jeszcze jakieś 15 minut do jej przyjazdu, więc chciałem ten czas wykorzystać na DG. Zobaczyłem, fajną cycatą pannę. Okazało się, ze jest lekko nieśmiała i wystraszona. Dodatkowo, nie pomagało mi, że dzień był wyjątkowo deszczowy, latarnie w okolicy nie zapalone i jak na 22 sierpnia to o godzinie 20:00 było wyjątkowo ciemno. Niestety, po zaledwie 3-4 minutach gadki, zadzwonił telefon. To była Weronika. Nie odebrałem. Wspomniałem Zosi, że moja koleżanka dzwoni, bo pewnie podjechała i muszę szybko kończyć. To nie kłamstwo. To flirt. Powiedziałem:
– Strasznie żałuję, że mieliśmy okazję tak krótko porozmawiać, bo mam wrażenie, że mega sympatyczna z Ciebie dziewczyna. Daj do siebie numer to jeszcze będziemy mogli porozmawiać.
– Nie dam.
– Dlaczego?
– Bo i tak nigdy nie odbieram.
– Spoko, wyślę smsa. Szybko, bo się śpieszę.
– Nie, lepiej nie.
– W takim razie, jak Cię znajdę na Fejsie?
– Nie, naprawdę.
W tym momencie przyszedł sms od Weroniki „Jestem”. Odezwałem się do Zosi:
– Dobra, nie pierdol. Dawaj numer, bo lecę.
– Ok. 661….
Zapisałem i chciałem ją przytulić na pożegnanie. Lekko, mi uciekła z przerażeniem, a ja się zaśmiałem.
Wydawało mi się, że po takiej akcji, panna nie będzie zainteresowana dalszą interakcją. Okazało się, że jednak odpisuje na smsy.


Karolina
Zaczepiłem ją dzisiaj i nawet nieźle weszło. Rozmawialiśmy długo i wydawało się, że nieźle pójdzie. Tymczasem, po propozycji wymiany kontaktami, odpowiedziała, że ma jakieś problemy w życiu i teraz ma dosyć facetów. Powiedziałem jej, iż numer jest niezobowiązujący i najwyżej nie odbierze. Pomogło. Trochę popisaliśmy na początek. Później przenieśliśmy się na Facebooka i ostatecznie wybraliśmy się na kawę. To co wydarzyło się dalej to już temat na inną rozprawkę.
Sety
Jeszcze jedna sytuacja. Dziś, z nowym Wingiem zaczęliśmy uderzać do setów (set – kilka dziewczyn) na schodkach przy Wiśle. Podbiliśmy do dwóch. W jednym ( 5 dziewczyn) otrzymaliśmy informację, że to babski wieczór i nie chcą towarzystwa facetów. W drugim (3 dziewczyny) szło całkiem nieźle, jednak nie kontynuowaliśmy, bo średniej jakości dziewczyny to były. Grunt jednak, że Wing był otwarty i można było pozaczepiać grupy dziewczyn. Jakieś kontakty wpadły, jednak powiedzmy sobie szczerze. Po pijaku więcej dziewczyn rozdaje do siebie kontakt.

Niestety, zdecydowanie więcej niż w przypadku podejścia w dzień, potrafi olewać dalszy kontakt. Dlatego wieczorem lepiej grać pod inny cel…

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, iż temat nie został wyczerpany w pełni i jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej.  Na początek jednak wystarczy. Grunt to praktyka. Przynajmniej jeżeli ktoś mi teraz napisze wiadomość z pytaniem „dziewczyna nie chce dać numeru” to będę miał do czego odwoływać.

Jeżeli chcecie więcej tego typu raportów to dajcie znać w komentarzach.

Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer
Close