Sprawy znacząco się skomplikowały. Można powiedzieć, iż mam obecnie dwie dziewczyny. Od jakiegoś czasu spotykam się z Sandrą. Sympatyczna, miła dziewczyna i jednocześnie o bardzo obfitych piersiach. Można przyjąć, iż jesteśmy w związku.

Dwie dziewczyny

Mimo wszystko, nie samym związkiem człowiek żyje. Jednego wieczoru spotkałem się z Patrycją. Tak, z tą Patrycją:

http://piaskownicameksa.pl/z-zycia-meksa-11-katoliczka/

Co jakiś czas łapię się z nią na burgera lub piwo. Raz po pijaku nawet chciałem ją zgarnąć do siebie, by po koleżeńsku pofiglować, jednak zlała temat. Od czasu zakończenia naszej relacji minęło już jakieś 2,5 roku. Od tego czasu mocno się zmieniła. Dojrzała i zdecydowanie lepiej się z nią rozmawia. Nawet co jakiś czas chodziło mi po głowie, by spróbować jeszcze raz. Może tym razem by inaczej podeszła do sprawy. Mimo wszystko, nie była zainteresowana. Może i słusznie. Bez względu jednak na to, szanuję. Naprawdę. Mało jest dziewczyn, które potrafią obejść moje teksty i gierki. A tu jednak nie zadziałało. Widać, że nie zależy jej tylko na seksie, a to bardzo rzadkie.

Tym razem jednak siedząc w piątkowy wieczór przy piwie było jakoś inaczej. Wiedząc iż spotykam się z Sandrą miałem totalnie styl „na wyjebane”. Rozmawiałem z nią jak z kumplem. Zaczęła mi rzucać „miękkie piłki”. Później gdy ją odprowadzałem to wyczułem coś co robią ludzie gdy nie chcą zakończyć wieczoru. Cały czas nawijała i odciągała pożegnanie. Gdy w końcu przyszedł moment rozstania chcąc pocałować ją na pożegnanie w policzek wystawiła usta dotykając moich. Nie myśląc wiele i z przyzwyczajenia złapałem ją i zacząłem namiętnie całować na patelni. Atmosfera była na tyle gorąca, że nawet mnie ugryzła.

Spotkałem się z nią później jeszcze raz. Teraz jesteśmy umówieni na „wieczór filmowy”. I szczerze to pierwszy raz w życiu nie wiem co mam zrobić w kwestii dziewczyny, która ma być u mnie w mieszkaniu. Zarówno Patrycję jak i Sandrę bardzo lubię i nie chcę ich ranić. Chciałbym być jednocześnie z oboma, jednak zdaję sobie sprawę, iż nie jest to możliwe. Wiem, że będę musiał wybrać pomiędzy nimi.

Osobiście przyznam, iż pierwszy raz od bardzo dawna dotarłem do takiego momentu gdy naprawdę czuję się zagubiony w relacjach damsko-męskich. Zawsze chciałem być jak najlepszy w interakcjach z kobietami. Mieć duże powodzenie i jednocześnie możliwość wyboru. Tymczasem, teraz sam czuję się przytłoczony swoimi umiejętnościami i odpowiedzialnością. W ostatnich miesiącach poznałem naprawdę wiele wspaniałych kobiet. Te słabe od razu spławiałem, a skupiałem się na tych najlepszych. No i doszło do tego, że te lepsze poznaję na tyle dobrze, że jednocześnie bardzo je lubię. A to oznacza, ze najzwyczajniej nie chcę ich ranić. Jednocześnie zabawy w stylu „Och Karol” nie są dla mnie i dwie dziewczyny na raz to jednak dla mnie zdecydowanie za dużo. Mimo wszystko, najprawdopodobniej nie da się zostać szlachetnym rycerzem w takiej sytuacji i raczej pewne jest, ze ktoś zapłacze.

Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer
Close