Dieta vol. 1: Jak schudnąć po trzydziestce?

Jakiś czas temu pochwaliłem się Wam jak udało mi się mocniej schudnąć:

 

Jak skutecznie schudnąć, czyli Kamień Milowy numer 1

To było jakiś czas temu i obecnie ponownie zmagam się z nadwagą. Co prawda, już nie tak dużą jak kilkanaście lat temu jednak 102,1 kg, które ostatnio pojawiło się u mnie na wadze może się wydawać lekko przerażające.
Postanowiłem więc porządnie zabrać się do roboty i przejść na dietę. Jako iż, jestem fanem metody małych kroczków to powoli stopniuję sobie wdrażanie zdrowego odżywiania, a swoje postępu publikuję na Facebooku.
Przy okazji, zachęcam do polubienia:

https://www.facebook.com/piaskownicameksa/
Postanowiłem wrzucać również te wpisy tutaj. Blog obserwuje zdecydowanie więcej osób niż Facebook, więc będę miał dodatkową motywację do dzielenia się swoimi postępami. Tak jak kiedyś pisałem, blog powstał po to by pomagać moim czytelnikom. Po półtorej roku działania, mogę sobie pozwolić zrobić tu coś dla siebie.
Jeżeli kogoś interesują moje poczynania i chce być na bieżąco to zapraszam na Fanpage. Tu dziennik żywieniowy będzie pojawiał się rzadziej, jednak pojawiać się będą dodatkowe materiały.
4 maja
102,1 kg. Pora powiedzieć sobie szczerze. Spasłem się . Możliwe, że już wiek robi swoje i przemiana materii już nie jest taka jak kiedyś. To jednak wymówki. Jak się porządnie nie wezmę za siebie to stanę się grubsasem, który poci się podczas przejścia ze schodów ruchomych do Mcdonalda w centrum handlowym. Postanowiłem więc dokumentować również to co jem. Trochę pachnie mi to odsłanianiem swojej prywatności i ekshibicjonizmem, jednak może bardziej mnie to zmotywuje, by nie opychać się świństwami, bo będzie wstyd przy publikacji 😉
W zależności od liczby czasu w ciągu dnia, będę robił dopasowane wielkościowo dzienniki żywnościowe. Dodatkowo, postanowiłem podliczać dni bez śmieciowego jedzenia.
5 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: 3 naleśniki + herbata
2 posiłek: 2 banany + zielona herbata
3 posiłek: Pieczywo + kilka plasterków szynki i sera + pomidor
4 posiłek: Pieczeń wieprzowa + kopytka + surówka z czerwonej kapusty
5 posiłek: Kanapka z kiełbą
Kiełba jednak trochę dała 😀 Spadek z wagą o 0,5kg. Dziś mamy 101,5 kg
6 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: Banan + serek wiejski + pieczywo
2 posiłek: Pieczywo + kilka plasterków szynki i sera + pomidor
3 posiłek: 3 jajka sadzone + ryż + bekon + mizeria z ogórków
Tak lekkie posiłki i dodatkowo jeszcze całkiem udany trening spowodowały spory ubytek w wadze. Dziś mamy na liczniku 100,3kg
7 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: Omlet z serem i wędliną
2 posiłek: Kurczak + ryż+ sałatka
3 posiłek: Jogurt naturalny z bananami i orzechami
4 posiłek: Kanapka z tuńczykiem
Niestety, wieczorem się rozjechało. Tak jak wspominałem w komentarzu dzień wcześniej, będzie ciężki wieczór. Miał być grill na plaż. Ostatecznie, w wyniku burzy plany się zmieniły i zrobiliśmy ze znajomymi domówkę z pizzą. Kilka kawałków + trzy piwa na szczęście nie spowodowały jakiegoś nagłego przyrostu na wadze. Dzisiejszy wynik to 100,2 kg. W dodatku, udało się wczoraj pobiegać:
endo1
8 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: Jestem słabym człowiekiem. Wstałem i dokończyłem pizze z wczorajszej domówki…
2 posiłek: Dalej jestem słabym człowiekiem. Chrupki Sunbites i orzechy w miodzie
3. posiłek: Kurczak + ryż+ sałatka
4 posiłek: Jogurt naturalny z bananami, płatkami i pomarańczą
Dziś nastąpiła lekka korekta wagi i na liczniku pojawiło się 100,4kg
9 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: Jajecznica z warzywami
2 posiłek: Tuńczyk z pieczywem razowym
3 posiłek : Dwa banany
4 Posiłek: Grejfrut
5 Posiłek: Papryka i połowa cukinii nadziewanej
Dzisiaj waga lekko spadła do poziomu 100,1kg. Można powiedzieć, że granica psychologiczna, którą stanowiła liczba 100 stała się obecnie linią oporu.

jajecznica
10 maja
Wygląda na to, że linia oporu, o której wczoraj mówiłem została przełamana i waga spadła do 99,4 kg. Grunt, by teraz nie wrócić z powrotem do “setki”. Przyznam, że będzie to trudne zadanie, bo za dwa dni idę do szpitala, a później czeka mnie co najmniej 3-4 tygodnie bez sportu.
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: Omlet z czterech jaj ze szczypiorkiem
2 Posiłek: Papryka i połowa cukinii nadziewanej mięsem wołowym i ryżem
3 posiłek: Banany suszone
4 posiłek: Sałatka z moim tajemnym sosem.
11 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: 3 jajka na twardo z jarmużem i awokado
2 posiłek: Bułka orkiszowa ze schabem i warzywami
3 posiłek: Papryka faszerowana
4 posiłek: Sałatka z jarmużem i tajemną miksturą

jajka

12 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek: jajka na miękko z jarmużem
2 posiłek: Sałatka z tajemną miksturą
3 posiłek: Bułka orkiszowa ze schabem i warzywami
4 posiłek: Jogurt naturalny z bananem i pomarańczą
Dzisiejszy wynik to 99 KG
13 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały
1 posiłek:Kanapka z miodem + mleko i mały kabanos z chili 😀
2 posiłek: Jajecznica
Później pojechałem z chińczykiem i piwem. Waga podskoczyła do 100kg.
14 maja
Wczoraj mnie ostro poniosło. Grill i spore ilości piwa i mięsa zrobiły swoje.Dziś nie ma ważenia, bo nie jestem u siebie i nie mam wagi, jednak jestem w stanie się domyślić, iż waga ostro poszła w górę. W ramach odpokutowania poszedłem z rana pobiegać. Ciężko się trenowało po takim objedzeniu, jednak 6,19 km pękło.
15 maja
Wczorajszy dzień dalej sponsorowało weekendowe obżarstwo i brak wagi.
16 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały:
1 posiłek: Pierogi (wtf?? :D)
2 posiłek: Kanapka z szynką i pomidorem
3 posiłek: Kotlet mielony z kapustą i chipsy krabowe (wtf again?? )
4 posiłek: Banan
5 posiłek: Gołąbki
Przynajmniej zrobiłem porządny trening, bijąc kolejne, tegoroczne rekordy.Niestety, waga mocno podskoczyła. Głównie ze względu na mocno grillowy i piwny weekend. Dziś na wadze pojawiła się cyfra 101,6. Mimo wszystko, nie ma dramatu. W końcu dwa tygodnie temu na liczniku było jeszcze 102,1KG. Tendencja jest więc spadkowa. Dobrze byłoby jednak delikatnie przyspieszyć, bo w takim tempie dojście do mojego celu, czyli 88 kg zajmie aż 52 tygodnie. Co również nie jest dramatem. Grunt to cały czas, systematycznie do przodu. Wiem jednak, że jestem w stanie przyspieszyć.
libra
17 maja
Wczorajszy dzień sponsorowały:
1 posiłek: Pierogi z białym serem
2 posiłek: Gołąbki
3 posiłek: Kanapka z szynką
4 posiłek: Pomarańcza
5 posiłek: pomidor + pieczywo
Dodatkowo trochę pobiegałem. 6,26 KM
Dzisiejsza waga to 100,9 kg.

 

Statystyki:

Dni bez śmieciowego jedzenia: 5/12

Dni bez śmieciówki pod rząd: 4 Rekord:4
Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:


fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer

3 myśli na temat “Dieta vol. 1: Jak schudnąć po trzydziestce?

    1. Hah, każdy ma inne priorytety 😀 Generalnie, jest sporo rad na YouTube jak nabrać masy. Bo zapewne tłuszczu nie chcesz. Gdyby tak było to wystarczyłoby się objadać na siłę. Ale ja dietetykiem nie jestem, więc nie będę się wypowiadał 🙂

Dodaj komentarz