singielvswzwiazku

Czy dziadziejesz w związku?

Co jakiś czas słyszy się historie gdy facet zostawił swoją żonę i dzieci dla młodszej kobiety. Jaka świnia z niego?! Porzucił czterdziestoletnią kobietę, która dała mu dwójkę dzieci dla laski młodszej od niego o dwadzieścia lat. Jak tak można?

Zastanawialiście się kiedyś co się dzieje z człowiekiem w związku? Jaka jest różnica między taka osobą, a singlem?

singielvswzwiazku

Większość ludzi w związkach dziadzieje. Nic im się nie chce. Zaniedbują ćwiczenia przybierając tłuszczem. Olewają znajomych zaszywając się przed monitorem z odpalonym serialem. Do tego z każdym kilogramem i godziną spędzoną przed internetem tracą pewność siebie. Sumaryzując, stają się mniej atrakcyjnymi fizycznie i emocjonalnie dla drugiej połowy.

Totalnie tego nie rozumiem! Gdy ja jestem w związku staram się rozwijać i poprawiać. Uprawiam sport, by być bardziej atrakcyjnym. Więcej pracuję nad biznesem, by zapewnić tej drugiej osobie lepszą przyszłość. Tymczasem ona siedzi na kanapie niczym Jerzy Bińczycki na ławce w Znachorze z 1981 roku. Trafiła do związku, więc czuje się bezpiecznie i może w tym miejscu wegetować.

Jednak, by była jasność, ja również nie jestem doskonały. Gdy byłem zaręczony, zdarzało mi się miewać opory przed wyjściem na siłownię. Nie jeden raz zastanawiałem na co mi ta dieta i wyciskanie sztangi? Po co się męczyć? Jestem w związku i nigdy już nie będę musiał szukać i podrywać nowych lasek. A tu proszę… Jednak niespodzianka! Na szczęście wtedy się nie poddałem i ćwiczyłem. Szczególnie, że będąc gówniarzem byłem grubaskiem i nie po to w wieku 19 lat walczyłem z pozbyciem się kilogramów bym teraz się poddawał, bo mam pannę.

Prawda jest taka, że nawet jak jesteś w długim związku to nigdy nie wiadomo co z tego będzie. I to samo dotyczy zarówno facetów jak i kobiet. Większość facetów jak znajdzie sobie dziewczynę to pakują się na kilka lat w związek. Czasami nawet wezmą ślub ze swoją wybranką. A wtedy zapominają o sporcie. Bo po co? Nie musisz już być wtedy ładny, zgrabny i fajny… Gówno prawda. Dalej musisz się starać. Przede wszystkim musisz być dalej pociągający dla Twojej partnerki.

Im bardziej dziadziejesz i stajesz się ociężały, tym ona częściej zacznie się zastanawiać nad kimś innym. Druga sprawa, że jak w końcu już Ci się rozjebie ten związek to będąc w pełnej formie fizycznej, momentalnie staniesz się świeżym „mięsem” na rynku singli. Nie będziesz musiał zrzucać brzucha przez kilka miesięcy, a nawet lat. Przykładowo, ostatnio mojemu klientowi rozpadł się związek. Zrobił sobie brzuszek przez ten okres, siadła mu pewność siebie i teraz siedzi użalając się nad sobą.

Ja tak nie chcę. Mam nadzieję, że Ty również.

Prawda jest taka, ze kobiety też o tym myślą, o porzuceniu swojego partnera gdy ten staje się opasłym leniwcem wpatrującym się w Comedy Central, jednak mają mniej odwagi, by to zmienić. Szczególnie gdy są dzieci po drodze. Faceci częściej decydują się na taki krok. I nawet jeżeli tak robią to porzucają żonę, które przestała o siebie dbać, a nie dzieci i rodzinę.
Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:


fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer