main-qimg-f1217598ccb4b8d5d34c3558542a1eb2-c

3 panny… Czy też taka jesteś?

Siedzę na plaży i obserwuję jak morze zlewa się z horyzontem. Wspominam, myślę i podsumowuję. Rok temu byłem w tej okolicy z trzema koleżankami. Trochę czasu minęło, sporo się pozmieniało i jest co powspominać. Odzywa się powiadomienie z telefonu niczym sygnał „Przestań pierdolić”. Wyciągam go i widzę napis „3 panny za 10 minut”.

Ok, pora wstawać. Zrządzeniem losu znów jestem nad morzem z trzema koleżankami. Różnica jest jednak taka, iż są to całkowicie inne osoby.

Typy_dziewczyn

Panna numer 1

Wszedłem do chatki słysząc głośny śmiech.

– Wreszcie jesteś! Już zaczęłyśmy pić bez ciebie.

– Nie ma problemu. Mam własną flaszkę. Coś mnie ominęło?

– Tak. Kasia opowiada o swoim trójkącie.

– Zaliczyłaś trójkąt? Najs. Opowiadaj!

– Ale co tu opowiadać? Nie podobało mi się. Ja nawet nie jestem bi.

– Dajesz!

– Ok. Kojarzysz Anetę od Carslebrga? – Przytaknąłem. – No właśnie. Zaprosiła mnie kiedyś do siebie na wódkę. W mieszkaniu była ona i jej chłopak. Zaczęli mi polewać jakby się gdzieś śpieszyli. W pewnym momencie Aneta zaproponowała buszka. Zgodziłam się. Odpaliliśmy skręta. Jeden buszek ona, jeden jej chłopak, jeden ja. I ponownie. Ona, jej chłopak i ja. I jak już miałam wypuszczać dymek to Aneta zbliżyła się do mnie. Przyciągnęła moją głową do siebie, otworzyła usta i mnie pocałowała, jednocześnie przejmując cały dymek. Zaczęliśmy się wszyscy śmiać. Taka niewinna sytuacja.

Lekko odczuwając znudzenie historią i licząc na dalszy rozwój akcji, nie przerywałem, a jedynie po cichaczu dorobiłem kolejne drinki.

– Widocznie jak zobaczyła, iż cała sytuacja mi się spodobała to dalej rozkręcała akcje. Zaczęła się po chwili lizać ze swoim facetem. Jednocześnie masowała mnie po udzie. Po chwili zabawy, spojrzała na mnie i znów przybliżyła moją głowę do swojej. Zaczęła mnie całować. By nie zrobić jej przykrości, zaczęłam ją również całować.

– By nie zrobić jej przykrości? – Zapytałem, podnosząc drinka i zachęcając dziewczyny do dalszej degustacji.

– Tak. Nie jestem bi. W momencie jak się całowaliśmy, ona zaczęła się bawić kroczem faceta. Przynajmniej tak mi się wydaje. Bo jak się ode mnie oderwała to on już siedział z rozpiętym rozporkiem. Patrzył się na nas i masturbował. Aneta uśmiechnęła się i złapała jego wacka. Zaczęła go masować, jednocześnie miziając mnie ręką po udzie. Po chwili znów zaczęła mnie całować. Nagle przestawała i zaczęła z chłopakiem. Później znowu ze mną. Znowu z nim. W pewnym momencie gdy się całowali złapała mnie za rękę i przyciągnęła. Popchnęła moją głowę w kierunku ust Roberta. Teraz już miałam jego język w swoich ustach, a ona dalej dogadzała mu ręką. Spodobało mi się. Jak wiecie nie jestem bi, a wreszcie miałam faceta.

Przysłuchująca się historii Anita, zaczęła się śmiać, więc zrugałem ją, by nie przeszkadzała i zachęciłem Kasię do kontynuowania.

– Później już szybko poszło. Rozebrali mnie. Trochę ja się z nim pobawiłam, trochę ona. Gdy Robert doszedł, zajęła się mną. Pieściła moją muszelkę i muszę przyznać, iż szło jej całkiem nieźle. Mimo wszystko nie mogłam się jakoś skupić. Mijał czas, a ja nie czułam ekscytacji. W pewnym momencie Aneta spytała się mnie czy robi coś źle. Odrzekłam, iż nie. I, że „po prostu nie jestem bi”. Po czym ona spojrzała się na mnie zszokowana mówiąc, iż myślała, że lubię obie opcje. Zaprzeczyłam. Wtedy spytała się mnie czemu w takim razie dałam się w to włączyć.

– Dobre. I co odpowiedziałaś?

– Odpowiedziałam, że nie chciałam jej robić przykrości i po koleżeńsku się zgodziłam.

Lipstick-Kiss

Panna numer 2

– Nieźle! Chciałabym mieć taką koleżankę! – Stwierdziła zachwycona Marzena.

– Czemu? – Zapytałem

– Kiedyś potrzebowałam dziewczyny do trójkąta, by ratować związek, ale nie miałam akurat nikogo pod ręką.

– Hah, jak to ratować? Trójkątem?

– Tak. Kiedyś miałam chłopaka, z którym spotykałam się od liceum. Wielka miłość i takie tam. Fakt, może i wielka, ale po sześciu latach związku już nie ma tej chemii. Nam obojgu zaczynało się nudzisz i rozglądaliśmy się za dodatkowymi wrażeniami. Jemu marzył się trójkąt, więc postanowiłam ratować związek szukając odpowiedniej laski.

– I znalazłaś? –  Dodałem, polewając ponownie.

– Tak… Tak jakby. Wrzuciliśmy ogłoszenie do internetu. Odezwała się jedna blondi. Dla rozluźnienia, podobnie jak Kasia postanowiliśmy się odpowiednio rozkręcić alkoholem. Podobnie też zaczęliśmy. Niestety, u nas potoczyło się inaczej.

– W sensie?

– Marcinowi… Temu pieprzonemu dupkowi tak się spodobała blondyna, że po pijaku zapomniał o moim istnieniu. Ja siedziałam na podłodze w kuckach przy butelce wina, a oni w tym czasie przenieśli się na wersalkę. Chujek położył się na niej i rżnął ją na moich oczach. Tak jakby mnie tam wcale nie było. Zrobiło mi się okropnie przykro. W pewnym momencie dopiłam wino i wybiegłam z mieszkania. Nawet za mną sukinsyn nie wyszedł. To była moja najdroższa impreza życia.

– Tak go straciłaś?- Zapytałem, a Kasia przytuliła się do Marzeny i zaczęła ją głaskać po włosach.

– A tam, straciłaś… Jebać go. Autobus przesiadkowy mi uciekł. Marzłam, chciało mi się jednocześnie spać i płakać. Zamówiłam taksówkę. Gdy grzebałam na przystanku w torebce szukając telefonu, musiał mi pantofel wypaść. Nie zauważyłam tego. Taryfa zajechała, a taksówkarz pyta „czy to coś nie jest pani?”. Odwróciłam się. Na tym przystanku były czyjeś wymiociny i oczywiście powiedziałam „to nie moje”. Dopiero później skojarzyłam fakty, że może chodziło mu o mój pantofelek. Za taxi zapłaciłam prawie 50zł, a pantofle salsowe za 1000zł  poszły się jebać. To były jebane Dance Naturals… Jedyny minus w utracie Marcina to to, że był to jedyny facet w moim życiu, który lubił uprawiać seks kilka razy dziennie.

– Haha, zajebista historia! – Zacząłem się śmiać.

Lipstick-KissPanna numer 3

– Nie chce mi się w to wierzyć. – Stwierdziła Karolina.

– Czemu? Ty byś się tak nie poświęciła dla ukochanego faceta?

– Nie chodzi o to. Nie chce mi się wierzyć, że można uprawiać seks codziennie.

– Jak to? Przecież to totalnie normalne.

– Jasne… Znajdź mi parę, która bzyka się codziennie? – Pozostałe dziewczyny spojrzały się ze zdziwieniem na Karolinę. – Nie mówicie mi, że byłyście w takim związku.

– Proste. Jak można nie uprawiać seksu codziennie. Przecież to podstawa życia. Dla mnie związek bez porannego i wieczornego bzykubzyku to nie związek, ale szkolne zaloty. – Skierowałem się do niej. – Karolina, znam Cię tu najkrócej, więc zapytam. Ile masz lat?

– 36.

– Łał, dałbym Ci mniej.

– Dzięki. Uśmiechnęła się.

– Ile trwał twój najdłuższy związek?

– 2 lata.

– To niedużo.

– Nie trafiłam nigdy na porządnego gościa.

– Pijemy! – Podałem drinka Karolinie. – Czemu z reguły się sypało?

– Faceci to gnojki. Znudzą się i odchodzą.

– i pewnie chcą tylko seksu?

– Dokładnie.

– Prosi się taki gnojek tylko, by mu codziennie zrobić dobrze, a gdy tego nie dostanie to idzie sobie szukać jakąś inną.

– Właśnie! Ej… do czego zmierzasz?

– Sama już to powiedziałaś. Facet bez codziennego orgazmu nie jest w stanie funkcjonować. Jak mu dziewczyna nie zrobi dobrze to poszuka sobie innej.

– A tam. Nie da się codziennie uprawiać seksu. To jest wręcz nie wykonalne.

Wszyscy siedzący zgodnie zaprzeczyli Karolinie. Ja polałem ponownie, a Kasia złapała pocieszająco jej rękę. Oczywiście, nie mogłem tego skomentować twierdząc, iż naszą bohaterkę numer 1 zaskakująco ciągnie do dziewczyn. Otrzymałem jedynie odpowiedź:

– Nie jestem bi!

main-qimg-f1217598ccb4b8d5d34c3558542a1eb2-c

 

Jak zawsze, zachęcam do odwiedzenia portali społecznościowych:
fb_icon_325x325pinterest_1475538227_280instagram_askomputer